Grzbiet Konia -bajka o poczuciu odpowiedzialności

Grzbiet konia
( O poczuciu odpowiedzialności za sytuację i za innych)

Kochane dzieci, chcecie usłyszeć pewną opowieść? To usiądźcie wygodnie, możecie zamknąć oczy i nastawcie uszy….
Był sobie koń. Koń jak koń, nic niezwykłego. Jak wygląda koń każdy z Was wie… Jednak ten koń miał pewną niezwykłą rzecz. Grzbiet.

Ten grzbiet różnił się od tysięcy innych grzbietów końskich tym, że nosił olbrzymie ciężary… Koń był zatem bardzo dumny ze swego grzbietu… Taki silny, potrafi więcej niż inne końskie grzbiety…
Grzbiet miał konia a Koń miał Pana. Był mu bardzo oddany, wiec gdy Pan ładował mu na grzbiet ścięte drzewa to Koń niósł je z radością do domu. Gdy widział na łące przebiegające z lekkością dzikie konie, lub gdy widział konie z jeźdźcem na wierzchu patrzył z zazdrością na ich swobodę i wolność, ale szybko przywoływał poczucie odpowiedzialności i radował się że jego wysiłek i trud ratują właściciela od głodu i chłodu. Myślał: Mogę pomóc memu Panu, dzięki mnie sam nie musi dźwigać i męczyć się. I na zimę będzie w domu bardzo ciepło, gdy gałęzie które dźwiga mój grzbiet ogrzeją gospodarza i rodzinę .Dam rade wziąć jeszcze więcej tych gałęzi, wtedy Pan będzie ze mnie taki dumny! I będzie mnie jeszcze bardziej kochał! I Koń nie bacząc na wytrzymałość swego grzbietu wołał do swego Pana: Gospodarz, udźwignę jeszcze więcej tych gałęzi, dopnij mi wóz do grzbietu i załaduj go, a ja zawiozę dla nas wszystko do domu. Jak Koń powiedział, tak jego Pan zrobił. Idąc z trudem pod górę, bo tak prowadziła droga, Koń choć sam ledwo szedł zaczął litować się nad swym Panem, że taki upał, że pewnie mu ciężko z siekierą pod górę, wiec znów zawołał: Mój Panie, wejdź na wóz pociągnę Cię, aby ci było lżej. Gospodarz wsiadł, a Koń znów szczęśliwy, że mógł coś zrobić dla swego Pana, ze pomógł mu. Choć z drugiej strony ledwo już ciągnął, jego grzbiet zaczynał dopominać się o zdjęcie ciężaru, jednak Koń go zganił: Cicho grzbiecie, ciągnij i dźwigaj, taka twoja rola. Ale naprawdę to Koń też już miał dość i zaczynał skrycie złościć się na Pana, że wsiadł na wóz, że nie odmówił. Z drugiej strony to takie wspaniałe, że mógł tyle zrobić dla swego Gospodarza i tamten na pewno mu to wynagrodzi… i pochwali go, a wtedy Koń będzie taki dumny i będzie się czuł taki potrzebny… Kiedy Koń tak rozmyślał ledwo ciągnąc wóz z drewnem i gospodarzem, nagle zupełnie nieoczekiwanie na jego grzbiecie przysiadła mucha. Choć Koń bardzo starał się i muchę ponieść na swym grzbiecie, to grzbiet nie wytrzymał i się załamał. Koń upadł przygnieciony ciężarem grzbietu. I nie mógł się podnieść. Próbował wstać, lecz nic z tego . Wściekły, potem coraz bardziej zrezygnowany i bezradny myślał: Jestem do niczego, nikomu już nie będę potrzebny i nikt mnie nie będzie kochał. Po co komu taki Koń, który nie może wstać. I wtedy Grzbiet przemówił do Konia: Pomogę Ci wstać na nogi, ale Ty musisz najpierw uwolnić mnie od tego okropnego ciężaru, który na mnie nałożyłeś. I będę Cie mocno kochał, tylko zadbaj o mnie i zdejmij ten zbyt duży dla mnie ciężar.
Kon zaczął się zastanawiać, co zrobić, bo chciał już wstać i iść dalej, ale sam nie mógł się podnieść. I ciężko było mu zrezygnować z ładunku, gdyż uważał, że powinien go nieść.
Ale co pocznie mój gospodarz i jego rodzina, gdy nie będę nosił wszystkiego za nich?
Na to odpowiedział grzbiet: Wystarczy ze poniesiesz to co należy do Ciebie, a Oni mają nogi i te nogi poniosą ich. Koń bał się co to będzie, gdy zdejmie ciężary z Grzbietu . Czy Pan się nie rozłości, a może go wyrzuci? I jak rozpoznać który ciężar jest w sam raz dla niego? Zatrwożony, wystraszony zapytał : A skąd będę wiedział, że to w sam raz dla mnie? Usłyszał wtedy jak Grzbiet szepcze wprost do jego końskiego serca: Słuchaj swego Grzbietu, on Ci powie.
Koń pełen obaw przed reakcją właściciela, niepewny zaryzykował i zdjął ogromny ciężar, zbyt wielki na jednego konia. Właściciel zszedł z wozu i wziął część drewna do swych rąk. A Grzbiet pomógł wstać swemu Koniowi i odtąd aż po dziś dzień są dla siebie najwierniejszymi przyjaciółmi.

Zadzwoń aby umówić się na spotkanie:
Codziennie od Pn do Pt w godz. od 9.00-18.00